Pokazywanie postów oznaczonych etykietą diy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą diy. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 3 marca 2016

DIY lustro

     Parę dni temu obiecałam wam DIY z robienia reliefów przy pomocy pasty strukturalnej i szablonu. No to zaczynamy.


Podstawą było lustro z Ikei. Udało się je kupić za 2zł!!! Chyba ze względu na bardzo nie ciekawe kolory dali taką promocję. Teraz sobie pluję w brodę, że nie wzięłam 20 albo 30. Tak samo było ostatnio z ramkami.


Jak widzicie kolor podstawowy nie był za ciekawy. Miał wspaniały plan prążków, ale w połowie koncepcja upadła. już było widać, że praca nie będzie za ciekawa. Dodatkowo farba przy robieniu pasów po podciekała mi pod taśmę, przy skrobaniu wszystko się wyszczerbiło. Przy próbie korekty wszystko było widać. Ale nic straconego. Później zobaczycie jaki dzięki temu uzyskałam wspaniały efekt chropowatości.


Tu już widać wspaniały efekt pasów. Ja się trochę rozpędziłam i za szybko całą pracę machnęłam na brązowo. Malujemy po nałożeniu wzoru. Wzór nanosiłam nożem kuchennym jak łopatką rozsmarowując po szablonie. Szablon trochę zwilżyłam, aby się przykleił do lustra. Ja używam na razie pasty strukturalnej do ścian z wyraźnym granulatem (barankiem). Jak się skończy zmienię :) Po pokryciu wszystkich otworów szablonu i zebraniu nadwyżki pasty szablon odrywam. Po wyschnięciu widać efekt u góry. Całość malujemy na, w tym przypadku, brązowo. Po wyschnięciu wałeczkiem ledwo nasączonym złotą farbą bez naciskania ledwo muskając nakładam złotą farbę. Lakier i gotowe! Musicie mi uwierzyć na słowo. Lustro pod każdym kątem wygląda inaczej. Zmienia kolory z brązowego w szczerozłoty. Próbowałam uchwycić ten efekt na zdjęciach, ale jak zwykle na żywo to wygląda zupełnie inaczej.





No to jak już wiecie jakie to proste - do dzieła!

czwartek, 13 lutego 2014

Dziś trzynastego

       

        Moje zasoby po pamiętnej dostawie "surowizny" mocno uszczuplały. Wyroby drewniane zdążyły zmienić półkę z "materiały" na "produkty gotowe". Bardzo mnie cieszy, iż moje przemiany tak bardzo Wam się podobają. Dziękuję wszystkim za piękne słowa uznania, którymi jestem zasypywana codziennie w mailach. Nawet nie wiecie jaki uśmiech powodujecie swoimi komentarzami na mojej twarzy po całym dniu ciężkiej, no nie powiem monotonnej, ale wymagającej pracy. Od ponad roku, jak prowadzę bloga, powstało wiele prac. O części czasem nie pamiętam. Próbując je kompresować na półkach ciasnego mieszkanka gdzieś na czubku punktowca tonącego w lesie identycznych bloków. Czasem odkrywam je na nowo. Zapomniana praca wtedy na chwilę zatrzymuje się w moich rękach, wracają wspomnienia - najczęściej z trudami i niepowodzeniami w czasie jej tworzenia, ale przypomniany wysiłek włożony w jej powstanie i efekt końcowy znów przywdziewa moją twarz w uśmiech. Teraz postanowiłam pójść w trochę inną stronę. Spróbować czegoś nowego. Skupię się na recyclingu. Zbieram właśnie materiały. Jakieś puszki, pudełka. Finanse uszczuplały, zwrotu nie było prawie żadnego, a jeśli był nie pozwolił na zakup nowych materiałów. Pobawię się teraz trochę w przywracanie życia przedmiotom, które zwykle lądują w śmietniku. Widziałam obserwując Wasze blogi wiele wspaniałych prac. Nie tyle, co będę próbowała je powielać, ale spróbuję stworzyć swój własny styl. Oczywiście będę czerpała garściami z Waszego doświadczenia, którym tak bogato podzieliłyście się z czytelniczkami Waszych blogów. Dziękuję Wam wszystkim że jesteście. WIELKIE BUZIAKI.  

wtorek, 12 listopada 2013

DIY 3


     Często otrzymuję zapytania o techniki wykonania, o materiały jakie stosuje, o warunki w jakich wykonuję swoje prace. Jak zauważyliście od kilku dni spełniam wasze życzenia i odsłaniam rąbek krok po kroku tajników wykonania moich prac. Dziś chciałam Wam pokazać część materiałów z których korzystam przy tworzeniu. Dobre materiały i duży wybór to uważam jest część sukcesu. To co przedstawię w tym poście to bejce. Korzystam głównie z bejc wodnych firmy DRAGON. Ostatnimi czasy wyżej wymieniona firma kompletnie zmieniła szatę graficzną swoich wyrobów, zmieniła gamę kolorystyczną bejc i rozszerzyła znacząco gamę produktów. Jak wpadłam do sklepu i ujrzałam najnowszy szablon kolorystyczny to oniemiałam. Od razu poczułam pragnienie posiadania pełnej gamy kolorystycznej bejc. Wpadłam do marketu budowlanego tylko po dwie buteleczki dla uzupełnienia zapasów w moim warsztatowym magazynku, a wyszłam z dwudziestoma nowymi kolorami. Na szczęście (co myślałam, że nie zdarza się w naszym kraju) była super niewiarygodnie promocyjna cena. Z ceny przekraczającej 12 złotych przy ostatnich moich zakupach za buteleczkę teraz udało mi się kupić po około 7 złotych za buteleczkę. W ten sposób rozszerzyłam dwukrotnie gamę kolorystyczną posiadanych przez siebie bejc. Oto zdjęcie posiadanych na dzień dzisiejszy przeze mnie bejc.

    
Tak wygląda moje zaplecze bejcowe :). Na dole zdjęcia widzicie wzornik, który wczoraj przygotowałam. Polecam to wszystkim zajmującym się decoupagem. Taki wzornik pozwala przyłożyć kolor do serwetki i zobaczyć jak się komponuje. Po nazwie, z pamięci lub zaglądając do środka ciężko sobie wyobrazić jak się będą komponować składniki pracy ze sobą. Na zdjęciu ujrzycie także bejce wodne "kremowe". Kupiłam je na próbę. Mają bardzo ciekawe kolory lecz ich konsystencja utrudnia znacząco prace. Ciężko uzyskać pełne zabarwienie drewna - chyba tak dobrze jak bejca typowo wodna nie jest wchłaniana. Egzotyka proponowanych barw rekompensuje jednak trudy nałożenia równomiernego barwnika. Tak z grubsza wygląda pierwszy, no może po wyborze serwetek i skrzyneczek drugi etap pracy nad ozdabianiem. Mam nadzieję, że choć trochę przybliżyłam tajniki barwienia drewna, co stosuję i z jakiego zaplecza korzystam. Życzę wam powodzenia w Waszych pracach.  

poniedziałek, 11 listopada 2013

DIY 2

   

       Dziś chciałam pokazać "receptę" na tabliczkę powitalną w domu. Niektóre zastosowane techniki, tak jak i wczoraj, będę wykorzystywać pierwszy raz w swojej "karierze" więc proszę o wyrozumiałość i porady. Za wszystkie bardzo dziękuję.

Przygotowujemy plakietkę do dekorowania. Ja wybrałam taką:
Gruntujemy na kolor wybrany wcześniej farbą akrylową. Ja uwielbiam kolor Ecru.
Drukujemy na drukarce laserowej tekst, który chcemy przenieść. Ja użyłam żelazka do przeniesienia wzoru na powierzchnię tabliczki. Musimy pamiętać, aby tekst był odbiciem lustrzanym. Tutaj się trochę zapomniałam i nie zrobiłam zdjęcia. Efekt przeniesienia widać na ozdobnikach nad i pod tekstem.

 Teraz bierzemy pastę do reliefów z aplikatorem.
i skrupulatnie odtwarzamy tekst wyciskając ostrożnie pastę.
Teraz jeszcze raz malujemy farbą akrylową "na gładko".
Teraz bierzemy pastę postarzającą i wcieramy po całej powierzchni tabliczki.
 I już pozostaje nam jedynie wszystko zalakierować kilkoma warstwami lakieru.


A gotowa tabliczka prezentuje się tak:


niedziela, 10 listopada 2013

DIY

   

        Dziś historyczna chwila. Pierwszy raz prezentuję "krok po kroku" wykonanie pracy. Tym bardziej przełomowy dzień, ponieważ ja też pierwszy raz zastosuję technikę prezentowaną w tym poście. Będzie to skrzyneczka z przetarciami i transferem wydruku laserowego. No to do dzieła:

przygotujmy przedmiot do ozdabiania. W moim przypadku jest to drewniana skrzynia na drobiazgi do decoupagu.

Teraz bejcujemy. Używam twardego pędzla (jak widać wysłużonego) i bejcy wodnej firmy "Dragon". Nie jestem przywiązana do tej firmy, ale to najlepsza bejca z jaką udało mi się pracować. Uwaga!!! Lubią robić numery w stylu, że bejca z różnych partii ma drastycznie różne odcienie. Nigdy nie dokończaj pracy bejcą zakupioną np. miesiąc później. Ostatnio kolor "Cappuccino" miał bliżej do "palisandru" niż do poprzedniej wersji. Nie żałuj - polej dobrze.

  Tak to wygląda po barwieniu.

Po wyschnięciu trzemy świecą powierzchnie które chcemy postarzyć.
Malujemy farbą akrylową w wybranym kolorze.
Przecieramy papierem ściernym do momentu, w którym uzyskamy odpowiedni poziom "postarzenia" (łuszczenia się farby)

Przygotowujemy grafiki do przeniesienia. Ja użyłam monochromatycznych, ale można równie dobrze użyć kolorowych. Ważne, aby była to drukarka laserowa. Obraz trzeba obrócić, aby transfer wyszedł prawidłowo. Wykonaj odbicie lustrzane.
Przyklejamy obraz taśmą malarską w miejsce w którym ma być przeniesione.
Szmatką i rozcieńczalnikiem nitro smarujemy po zewnętrznej części obrazu. Nie wiem jak się zachowa... Ja miałam jedynie benzynę lakową. Obraz się przeniósł, lecz farba akrylowa zaczęła trochę puszczać (odklejać zaczęła się od drewna)

Pomalowałam fragmenty przeniesione lakierem aby zabezpieczyć łuszczącą się farbę, aby móc bezpiecznie wykonać pozostałe strony.

 Ja stosuję Fluggera i miękki pędzelek "Heritage", aby nie było smug.

Dokańczamy przenoszenie obrazu i całość kilkukrotnie malujemy lakierem.




Gotowa praca prezentuje się tak:

Życzę Wam powodzenia przy wykonywaniu waszych prac. Trzymajcie się.