czwartek, 4 czerwca 2015

Projekt KARMNIK - cz. 3

        Czas zająć się upiększaniem naszego karmnika. Przez środek dachu dałam wałek osłaniający łączenie na wierzchołku. Każdy ptaszek będzie mógł sobie tam wygodnie przycupnąć oczekując na swoją kolej przy szwedzkim stole.


Następnie dałam elegancką klepkę z nafrezowanymi rowkami - tak aby wielkie połacie śniegu w zimie nie obsypywały z dachu. Ptaszki zjeżdżając po powierzchni dachu po przejedzeniu będą miały się czego złapać.



Teraz można zabrać się za robienie komina. W tym celu skleiłam cztery klocki z zeszlifowanymi bokami na szlifierce taśmowej. Oczywiście trzeba też było nadać skos, aby komin stał nam na dachu prosto.


Teraz można przystąpić do ozdabiania. Ja wymyśliłam sobie ceglany komin. Do tego celu użyłam wypalarki.


A tak wygląda komin po ozdabianiu wypalarką.


Jak już ma być ceglany komin to musi być czerwony. Użyłam odpowiedniej bejcy.


Teraz trzeba przygotować filary podtrzymujące dach od frontu.


Teraz lakierowanie całości. Dużo warstw.


Czekamy aż wyschnie.

PS  A tu niespodzianka. Zakupione w Ikei pelargonie po złotóweczce, nie tylko pięknie się przyjęły i zaczęły się rozrastać, ale już zauważyłam, że niedługo zaczną kwitnąć.


6 komentarzy:

  1. świetny karmniczek :) nasz zdjęty na czas wiosny i lata z balkonu i też ręcznie robiony :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Karmnik świetny! Bardzo mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  3. Przecież to prawdziwa willa! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny pomysł, karmnik pięknie się prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń